Budowanie majątku osobistego.

Jak rozpocząć budowanie majątku osobistego?

Przekazuję do rąk własnych mój artykuł, który ukazał się w gazecie finansowej “Businessman Today” /2017 r/.

Życzę miłej lektury!


 

Wszystko ma swój początek.

Przede wszystkim to kwestia samego rozpoczęcia i chęci kontynuacji zbierania kapitału na przyszłość. Znaczna część Polaków, bo aż 20mln spośród 38mln (czyli 52,5%) nie ma żadnych oszczędności, przy czym prawie 70% deklaruje, że chce oszczędzać, choć jedynie tylko 15% oszczędza długoterminowo.

Z czego wynika takie podejście?

Głównie jest to kwestia mentalności, świadomości, edukacji oraz nawyków przekazywanych pokoleniowo. W większości promowana jest bieżąca konsumpcja, kupowanie w promocji rzeczy codziennego użytku, a nie zbieranie środków długoterminowo, które zrealizują bardziej ambitne cele, jak lepsza przyszłość dzieci, wyższe świadczenia na emeryturze, czy zapewnienie lepszego poziomu życia, bez konieczności przymusu podejmowania się dodatkowego zajęcia.

Od czego zacząć i jak budować kapitał?

W tym celu zbudowanie kapitału osobistego może mieć różne cele i źródła powstawania – na majątek możemy sami zapracować, otrzymać od rodziny lub współmałżonka, uzyskać w wyniku jednej dużej transakcji lub ogromnej ilości mniejszych np. w postaci zysków z prowadzonej działalności gospodarczej lub zbudowaniu dużej spółki i wprowadzeniu jej na giełdę.

Uzyskujemy dochody z różnych źródeł, działalności gospodarczej, etatów, kontraktów czy zleceń – pracujemy, by wydawać, a co zrobić, aby majątek na nas zapracował? Przede wszystkim trzeba zacząć działać. Nic samo się nie uzbiera. Wykreślić wymówki, typu: „Jak będę miał pieniądze, zacznę nimi zarządzać” – to jest wręcz przeciwnie: „Zacznij zarządzać tym, co masz, a będziesz miał pieniądze” oraz dodatkowo zaczną przynosić Tobie dochody, niezależnie czym się zajmujesz (szczególnie, gdy poświęcasz czas rodzinie i na przyjemności).

W zależności od celu oraz terminu i naszego doświadczenia skłonni jesteśmy wyrzec się na określony czas bieżącej konsumpcji na rzecz korzyści (czasami niepewnych) w postaci zwiększenia wartości aktywów (tzw. zysku kapitałowy) lub otrzymywania stałych przepływów pieniężnych np. w postaci dywidend, odsetek lub czynszu z nieruchomości.

Rodzaj inwestycji zależy przede wszystkim od wielkości środków, jakimi dysponujemy, czasu trwania inwestycji (na jak długo środki będą wykorzystane do innych celów, niż konsumpcyjne), naszego poczucia bezpieczeństwa i doświadczenia. Inne propozycje znajdą się w zestawieniu.

Przygotowanie do inwestycji.

Warto przemyśleć decyzję na temat inwestowania, zanim udamy się do instytucji finansowej. Pytania, które stawiają doradcy finansowi, brokerzy, czy maklerzy wchodzą w skład tak zwanej dyrektywy MiFID (Market in Financial Instrument Directive) mającej na celu ustalenie jakiego typu instrumenty finansowe są zalecane, w oparciu o uzyskane odpowiedzi. Inwestycje to nie same instrumenty finansowe, ale także udziały w spółkach, projektach, udzielone pożyczki, zakupione nieruchomości komercyjne wypłacające czynsz i wszelkiego rodzaju aktywa (nawet wino, whisky, projekty nietypowe, jak np. wynajem katamaranów), które kupione są w celu zwiększenia swojej wartości.

Ważne pytania na temat samego siebie.

– Dlaczego inwestujesz? W jakim celu to robisz? Ile konkretnie musisz mieć? Ile na to przeznaczysz?

– W co do tej pory inwestowaliśmy? Jeśli w instrumenty finansowe, w co konkretnie?

– Akcje (Spółki duże, średnie, małe, New Connect), w Polsce oraz za granicą?

– obligacje (Skarbu Państwa, Gminne, banków, firm inwestycyjnych, obligacje korporacyjne, obligacje spekulacyjne),

– jednostki uczestnictwa w TFI (jaki rodzaj funduszy, akcyjne, zrównoważone, stabilnego wzrostu, dłużne, surowcowe, niestandardowe lub w aktywa niepubliczne i w oparciu o jakie rynki)?,

– certyfikaty inwestycyjne Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych, w Polsce oraz za granicą (Fundusze zamknięte pozwalają efektywniej zarządzać środkami, z uwagi na ograniczoną wielkość i specyfikę działania)

– nieruchomości (mieszkania i apartamenty pod najem, lokale komercyjne, condohotele)

Niezależnie od wykonywanej profesji, stawanie się lepszym w sferze finansowej rzutuje na poprawę osobistej sytuacji i poprawia nasz status społeczny. Dobrze jest więc wybrać swoją drogę w miarę wcześnie, co powinno być też przekazywane w kolejnych pokoleniach.

Jak zacząć? Najłatwiej krok po kroku.

Nadwyżki finansowe pojawią się, gdy tylko o nich pomyślimy. Nadrzędną zasada mówi:

„Wydawaj mniej, niż zarabiasz”

przy czym dołączyłbym kolejną, jako uzupełnienie:

„Szukaj nowych źródeł dochodów,
zajmując się tym, co sprawia Tobie przyjemność”

– to skłania osobę, do bycia otwartą na informacje krążące wokoło i wyostrza zmysły na pojawiające się okazje (np. znajomy sprzedaje tanio mieszkanie lub inną nieruchomość, bo zmienia miejsce zamieszkania, a my możemy ją kupić, nawet wspólnie z kimś innym).

  W przypadku odkładania małych kwot sprawdza się zasada:

„Najpierw płać sobie 10-15% swoich miesięcznych dochodów”

Jest to dobre na początek. Otrzymujemy środki na konto i 15% (robimy zlecenie stałe!) trafia danego dnia na oszczędności, TFI, rachunek maklerski. Jeśli 15% wydaje się nam za dużo, zacznijmy od 1% – Tak, 1%. Przekonamy się w ciągu miesiąca, że za 99% pozostałej kwoty żyjemy na tym samym poziomie. Z kolejnym miesiącem 1% możemy powiększyć do 3% lub 5%.

Kwoty po roku, czy 5 latach nie są takie imponujące ale po 20-30 latach już robią wrażenie.

Np. kwota 200zł wpłacana miesięcznie, po 30 latach odsetki sprawiają, że podwaja nam się cała inwestycja.

Źródło: kalkulatorfinansowy.pl

Wybranie dla siebie sposobu inwestowania zależy od naszych osobistych predyspozycji – dla jednej osoby przepływy pieniężne w ramach czynszu z inwestycji w condohotel będą idealnym rozwiązaniem dochodu pasywnego, natomiast osoba działająca na rynku kapitałowym swoją uwagę i koncentrację skupi analizie, danych makroekonomicznych, kalkulacji, czytania raportów oraz analiz.

Kluczowe i zdrowe działania w odniesieniu do naszego działania na rzecz majątku osobistego to przede wszystkim nasz stały rozwój w tym temacie, edukacja finansowa, nauka praktyczna i teoretyczna. Poszerzanie swojej wiedzy, to wzbogacenie możliwości, dojrzenie kolejnych okazji, gdyż okazje widzi się umysłem, a nie oczami. Rozmawiajmy i spotykajmy się z ludźmi, inwestorami i przedsiębiorcami, bo to oni przetarli już dawno swoje szlaki i udzielą nam setki porad i wskazówek co działa, a co nie.

Uzyskujemy dochody z różnych źródeł, działalności gospodarczej, etatów, kontraktów czy zleceń – pracujemy, by wydawać, a co zrobić, aby majątek na nas zapracował? Przede wszystkim trzeba zacząć działać. Nic samo się nie uzbiera. Wykreślić wymówki, typu: „Jak będę miał pieniądze, zacznę nimi zarządzać” – to jest wręcz przeciwnie: „Zacznij zarządzać tym, co masz, a będziesz miał pieniądze” oraz dodatkowo zaczną przynosić Tobie dochody, niezależnie czym się zajmujesz (szczególnie, gdy poświęcasz czas rodzinie i na przyjemności).

Dariusz Grabarczyk

kontakt@dariuszgrabarczyk.pl

Broker, wykładowca, inwestor